niedziela, 31 października 2021

Pamiętajmy o Tych, którzy odeszli

    Sztandar klubowy na pogrzebach zasłużonych hutników? Znicz czy symboliczna flaga z emblematem klubu na ich grobach? Nic podobnego! To nie ten adres. To nie Cracovia, Garbarnia, Wisła czy wiele innych mniejszych klubów krakowskich... Przy Ptaszyckiego 4 od lat nie pamięta się o "swoich". I to zarówno o tych, którzy już odeszli, jak i tych jeszcze żyjących, których sylwetki czasami przypominane są na tym blogu. Amnezji tej towarzyszy od czasu do czasu retoryka godna troglodytów i charakterystyczne dla niej pytanie: "A co oni zrobili dla Hutnika?". 

Od kilku lat, na oficjalnej stronie klubu z Suchych Stawów publikowany był stworzony spontanicznie przez autora niniejszego bloga zalążek listy osób, które związane były z nowohuckim klubem, a już odeszli z tego świata. 
Listę tę, jak i cały dorobek witryny klubowej ostatnich 11 lat, zarządzający klubem bezrefleksyjnie wyrzucili na śmietnik.

Próba wymazania tych ludzi i ich dorobku z pamięci kibiców Hutnika nie powiodła się.
Pamiętamy - i pamiętać będziemy - o Tych, którzy odeszli. 

Czesław Dadok - pięściarz
Stanisław Dudek - piłkarz 
Grażyna Dziedzic - księgowa klubu
Bogdan Grabowski - koszykarz
Kajetan Grajner - działacz
Jerzy Grochal - koszykarz, piłkarz ręczny
Feliks Grządziela - pięściarz
Henryk Harańczyk - działacz
Grażyna Kocąb - sekretarka
Benedykt Kowalski - piłkarz
Andrzej Krupa - działacz koszykówki
Leszek Makuch - piłkarz ręczny 
Marek Nowak - piłkarz
Marek Pacuła - koszykarz
Henryk Polak - trener lekkoatletyki
Zbigniew Radziszewski - działacz sekcji motorowej
Czesław Sarna - działacz siatkówki
Włodzimierz Wieczorkiewicz - działacz
Jan Witkowski - piłkarz
Mieczysław Rupa - piłkarz, trener piłki nożnej +1956
Franciszek Kura - działacz sekcji pięściarskiej +1962
Marian Foryszewski - piłkarz +1965
Adam Janik - kolarz +1969
Wacław Walczyk - kolarz +1969
Jan Turek - działacz piłki nożnej +1972
Kazimierz Boczarski - pięściarz +1973
Stanisław Malczyk - trener piłki nożnej +1973
Stanisław Wodziński - działacz, prezes klubu +1973
Norbert Borzych - działacz piłki nożnej +1974
Karol Janik - trener kolarstwa, działacz +1974
Janusz Szwertner - działacz pięściarski +1974
Jerzy Oktawiec - pięściarz, działacz +1977
Kazimierz Biel - pięściarz +1978
Edward Madej - działacz +1978
Tadeusz Skrzat - koszykarz +1980
Władysław Żołnierkiewicz - działacz, prezes klubu +1980
Stanisław Leniewicz - piłkarz, działacz, sędzia ligowy +1981
Stanisław Wójcik - działacz +1981
Marian Bylica - piłkarz, koszykarz +1982
Jan Ketz - trener piłki nożnej +1983
Mieczysław Bąkowski - piłkarz +1984
Marian Najduchowski - działacz +1984
Zbigniew Bławat - piłkarz +1985
Zbigniew Górski - działacz +1985 
Jadwiga Kołacz - szachistka +1987
Mieczysław Mydłowiecki - piłkarz +1987
Hieronim Tynor - piłkarz +1987
Czesław Baran - działacz piłki nożnej +1989
Ryszard Dudczak - pięściarz +1989
Jerzy Dudoń - koszykarz +1989
Mieczysław Jezierski - trener piłki nożnej +1989
Tadeusz Miksa - piłkarz, trener piłki nożnej +1989
Adam Mirek - piłkarz, trener i działacz piłki nożnej +1989
Janusz Najduchowski - koszykarz +1989
Zenon Pajor - piłkarz, działacz piłki nożnej +1989
Józef Szewczyk - piłkarz +1989
Kazimierz Kaszuba - koszykarz +1990
Adam Wapiennik - trener piłki nożnej +1990
Włodzimierz Biel - pięściarz +1991
Władysław Giergiel - trener piłki nożnej +1991
Stefan Herisz - piłkarz +1991
Michał Olszowy - kibic +1991
Kazimierz Ślizowski - piłkarz +1991
Artur Woźniak - trener piłki nożnej +1991
Tomasz Czaja - koszykarz, trener koszykówki +1992
Janusz Czepczyk - piłkarz, działacz +1992
Marian Reguła - piłkarz +1992
Franciszek Czaczyk - pięściarz +1993
Jan Kubik - działacz piłki nożnej +1993
Leszek Kudłacik - pięściarz +1993
Jerzy Rowiński - działacz +1993
Zygmunt Grobla - działacz piłki ręcznej +1994
Zygmunt Peksa - koszykarz +1994
Paweł Saniak - kibic +1994
Maciej Wężyk - działacz koszykówki +1994
Jan Ankus - piłkarz +1995
Wojciech Borelowski - działacz sekcji motorowej +1995
Piotr Komedjowski - kibic +1995
Zbigniew Mach - koszykarz +1995
Ignacy Mularczyk - działacz +1995
Edward Madejski - działacz piłki nożnej +1996
Ludwik Szulc - działacz +1996
Marian Tobik - trener +1996
Wiktor Griszczenko - koszykarz +1997
Tadeusz Kaleta - działacz +1997
Alfred Kałuziński - piłkarz ręczny +1997
Rafał Bednarczyk - kibic +1998
Ryszard Gąsiorowski - szachista +1998
Kazimierz Niedzielski - działacz +1998
Tadeusz Pudrzyński - piłkarz +1998
Władysław Filek - trener i działacz piłki nożnej +1999
Leopold Michno - koszykarz +1999
Józef Strojny - piłkarz, trener piłki nożnej +1999
Kazimierz Tyrka - piłkarz +1999
Antoni Dałkowski - działacz +2000
Józef Jaros - działacz piłki nożnej +2000
Jan Kost - działacz +2000
Jacek Kula - piłkarz +2000
Jerzy Łapczyński - piłkarz +2000
Ryszard Sabala - działacz +2000
Tadeusz Szopa - działacz +2000
Edward Bębenek - piłkarz +2001
Bohdan Kołomyjski - działacz, prezes klubu +2001
Stanisław Śmiałek - piłkarz +2001
Mieczysław Bróg - pięściarz +2002
Maria Grzybek - pracownik klubu +2002
Zbigniew Kawula - piłkarz, siatkarz +2002
Marian Stolczyk - piłkarz +2002
Antoni Żołubak - piłkarz +2002
Stanisław Płachta - działacz +2003
Marian Jabłoński - trener piłki nożnej +2004
Wiesław Żuk - pięściarz +2004
Paweł Berkieta - kibic +2005
Władysław Czekanowski - piłkarz +2005
Stanisław Gajewski - pięściarz +2005
Eugeniusz Hajto - koszykarz, trener koszykówki +2005
Jerzy Pawełek - siatkarz +2005
Tadeusz Solak - piłkarz +2005
Ryszard Bargieł - piłkarz +2006
Zdzisław Boduch - działacz, księgowy klubu +2006
Edward Szymeczko - piłkarz +2006
Andrzej Biernat - trener lekkoatletyki +2007
Stanisław Dragan - pieściarz +2007
Józef Drucis - pięściarz +2007
Władysław Handziuk - piłkarz ręczny, działacz, prezes klubu +2007
Sławomir Jędrzejak - piłkarz +2007
Władysław Kmiecik - piłkarz +2007
Andrzej Konopek - piłkarz +2007
Stefan Sochaczewski - koszykarz +2007
Julian Wojniak - pięściarz +2007
Jacek Bogusław Bednarski - szachista +2008
Michał Bober - piłkarz +2008
Marian Bochenek - piłkarz, trener piłki nożnej +2008
Michał Jezior - piłkarz +2008
Piotr Jędrszczyk - piłkarz +2008
Marcin Latos - piłkarz +2008
Wiesław Pajor - piłkarz +2008
Roman Gawłowski - pięściarz +2009
Adam Majewski - pięściarz +2009
Wacław Paleta - koszykarz, działacz koszykówki +2009
Roman Przeniosło - piłkarz ręczny +2009
Emilian Siracki - trener siatkówki, działacz + 2009
Jerzy Wojnecki - piłkarz +2009
Tomasz Bednarczyk - kibic +2010
Robert Chlipała - kibic +2010
Artur Golara - kibic +2010
Jan Hymczak - piłkarz, trener piłki nożnej +2010
Piotr Kurek - lekkoatleta +2010
Aleksander Niemiec - piłkarz +2010
Bronisław Olejniczak - trener boksu +2010
Antoni Rajczyk - pięściarz +2010
Marek Ciałowicz - piłkarz ręczny +2011
Edward Gajewski - piłkarz, trener piłki nożnej +2011
Czesław Grobelny - kibic +2011
Cezary Kuleszyński - lekkoatleta, działacz +2011
Zbigniew Roszewski - kibic +2011
Lucjan Słowakiewicz - pięściarz +2011
Szczepan Stefański - pięściarz +2011
Jerzy Szydło - piłkarz +2011
Zdzisław Świerkosz - piłkarz +2011
Jan Kazimierz Czernecki - piłkarz +2012
Władysław Jędrzejewski - pięściarz +2012
Piotr Kapelant - kibic +2012
Zdzisław Kowalczyk - piłkarz +2012
Wiesław Maciejowski - piłkarz +2012
Kazimierz Sawicki - piłkarz +2012
Czesław Tadus - koszykarz +2012
Władysław Wąchalewski - piłkarz +2012
Dariusz Bugaj - kibic +2013
Bogdan Czeczótko - brydżysta +2013
Bogusław Hermanowski - tenista stołowy +2013
Ryszard Jachimczyk - piłkarz, koszykarz +2013
Andrzej Janik - kibic, działacz +2013
Adam Krempl - trener piłki ręcznej +2013
Jarosław Kucybała - kibic +2013
Zbigniew Olinger - pięściarz +2013
Barbara Ratzko - tenisistka stołowa +2013
Tadeusz Staniec - działacz +2013
Elżbieta Staszyńska - koszykarka +2013
Tadeusz Witkowski - działacz siatkówki +2013
Wiesław Ilczuk - piłkarz, tenisista stołowy, działacz +2014
Henryk Komenda - pięściarz +2014
Józef Konieczny - piłkarz +2014
Tomasz Król - kibic +2014
Edward Nakonieczny - pięściarz +2014
Urszula Stanikowska - brydżystka +2014
Kazimierz Trampisz - trener piłki nożnej +2014
Aleksander Barnaś - działacz, wieloletni sekretarz klubu +2015
Marian Kurdziel - piłkarz +2015
Tadeusz Lang - trener kajakarstwa +2015
Krzysztof Skałka - trener boksu +2015
Jerzy Steckiw - trener piłki nożnej +2015
Bronisław Żaba - działacz łyżwiarstwa figurowego +2015
Adam Czech - piłkarz +2016
Zygmunt Droździok - piłkarz, trener piłki nożnej +2016
Jan Stokłosa - piłkarz +2016
Jerzy Szymczyk - siatkarz +2016
Marian Chruściel - lekkoatleta +2017
Marek Gonciarczyk - piłkarz ręczny, trener piłki ręcznej +2017
Jerzy Król - piłkarz, siatkarz +2017
Józef Petek - tenisista stołowy +2017
Antoni Rogoza - piłkarz +2017
Rafał Stankowski - kibic +2017
Maria Wilkosz - brydżystka +2017
Janusz Wójcik - trener piłki nożnej +2017
Janusz Adamczyk - trener piłki nożnej +2018
Lucjan Franczak - trener piłki nożnej +2018
Jerzy Gackowski - piłkarz ręczny +2018
Aleksander Hradecki - trener piłki nożnej +2018
Kazimierz Jasiówka - działacz koszykówki +2018
Jan Nowak - działacz +2018
Marian Węcławik - koszykarz +2018
Marek Dudek - kibic +2019
Józef Golla - piłkarz +2019
Bolesław Pietroń - piłkarz, działacz +2019
Ireneusz Sańka - siatkarz +2019
Stefan Skałka - pięściarz, trener boksu +2019
Mateusz Ura - kibic +2019
Edward Bielewicz - piłkarz +2020
Paweł Dudek - kibic +2020
Włodzimierz Dużyk - koszykarz +2020
Roland Finda - kibic +2020
Mieczysław Flak - piłkarz ręczny +2020
Franciszek Golik - piłkarz +2020
Anna Grzelak - trenerka koszykówki +2020
Romuald Mastek - piłkarz +2020
Adam Migdał - piłkarz +2020
Rudolf Sacher - piłkarz +2020
Bogusław Szczepka - kierownik W-97, działacz +2020
ks. Stanisław Wajdziak - działacz, kapelan Hutnika +2020
Grzegorz Ogonowski - kibic +2021
Leszek Karyś - pięściarz +2021
Urszula Rybczyk - pracownik klubu +2021
Wiesław Chajdecki - tenisista stołowy +2021
Paweł Janeba - kibic, pracownik klubu +2021
Czesław Biliński - koszykarz +2021
Jerzy Folfasiński - siatkarz, działacz +2021
Marek Dyka - kibic +2021
Mieczysław Gruszka - piłkarz +2021
Edward Kasprzyk - piłkarz +2021
Stefan Kapłaniak - kajakarz, medalista olimpijski +2021
Andrzej Ogonowski - kibic +2021

Rok 2011. Grób Zbigniewa Roszewskiego byłego prezesa Grębałowianki Kraków i oddanego kibica Hutnika. Pan Zbigniew wielokrotnie wspierał swój klub, a na kilka dni przed śmiercią ofiarował ówczesnemu zarządowi Hutnika swoje wszystkie oszczędności... 

środa, 27 października 2021

Skuteczni weselnicy

     Początek spotkania rozegranego 31 lat temu w Lublinie nie zapowiadał wysokiej wygranej gości. To gospodarze mieli dwie wyśmienite okazje do strzelenia gola, ale Zbigniew Grzesiak i Mariusz Prokop spudłowali. 

W 36 minucie Mirosław Waligóra odebrał piłkę podającym ją sobie w polu karnym obrońcom Motoru i po raz pierwszy pokonał Dariusza Opolskiego. Po chwili Waligóra strzelił silnie na bramkę lublinian, piłkę odbił bramkarz, ale przy dobitce Andrzeja Sermaka nie miał już nic do powiedzenia. Po przerwie w ciągu dwóch minut na listę strzelców wpisał się debiutujący w ekstraklasie Robert Kasperczyk. Zawodnik ten powracał do macierzystego Hutnika po dwóch latach służby wojskowej spędzonych w Błękitnych Kielce. W Lublinie wybiegł od razu w podstawowym składzie, gdyż dotychczasowy partner Waligóry – Krzysztof Popczyński akurat zmieniał stan cywilny. 

W bramce krakowian zabrakło kontuzjowanego Krzysztofa Tyrpy, co sprawiło, że zadebiutował Dariusz Dębosz. Debiutant nie miał zbyt wiele pracy. W zwycięskiej drużynie najwyższą notę otrzymał znakomicie dysponowany Waligóra, który strzelił swoją 10 bramkę w sezonie. Wieczorem wszyscy zawodnicy i sztab szkoleniowy prosto z meczu udali się do podkrakowskich Wróblowic na weselne przyjęcie popularnego Fuczki. 

27.10.1990 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 0-4 (0-2) Waligóra 36, Sermak 39, Kasperczyk 46, 47. Sędziował: Werner (Rybnik). Widzów 3500. 

MOTOR: Opolski, Komor, Kuraś, Dec, Prokop, Banaszek (48 Bąk), Żuchnik, M. Pisz, Rajt, Zych (76 Topczewski), Grzesiak. 

HUTNIK: Dębosz, Walankiewicz, Wesołowski, Węgrzyn, Koźmiński (23 Romuzga), Kowalik, Bukalski, Sermak, Kraczkiewicz, Waligóra, Kasperczyk.

Od lewej: Walankiewicz, Dębosz, w tle Sermak i Bukalski, następnie Kowalik i Wesołowski.
Fot. Archiwum autora bloga.

Krakowskie "Tempo" i relacja z meczu w Lublinie.

poniedziałek, 25 października 2021

Szorowanie po dnie

     Hutnik zmienił trenera, ale niestety nie przekłada się to na punkty w tabeli. Zespół HKS zapisał na swoim koncie ledwie 8 oczek w 14 meczach co jest niespotykanym wynikiem. Niechlubny rekord w tej materii ustanowiony został przed rokiem (14 punktów w 17 grach), a dziś wyrównanie go przyjęto by w Nowej Hucie z zadowoleniem. To mówi wszystko...

Nowy trener wystawia zawodników na nietypowych pozycjach (Hoyo-Kowalski - pomoc, Zmorzyński - bok obrony) i ufa bezgranicznie w umiejętności swojego asystenta Świątka. Mnożą się błędy indywidualne. Ściągnięci na Ptaszyckiego przez duet Janiczak - Szydełko zawodnicy (Stasz, Chmiel, Zawadzki, Bernal, Hoyo-Kowalski) prześcigają się w kiksach i błędach indywidualnych. Brakuje nie tylko punktów, ale przede wszystkim widocznej koncepcji w grze. Podania do tyłu, wykopywanie piłki po autach, rozgrywanie jej przez... Kędziorę, wolna przestrzeń w bocznych sektorach zapraszająca do akcji rywali. Można jeszcze długo wymieniać. Obiecywana przez szkoleniowca Lipeckiego "krakowska piłka" z pewnością to nie jest.

Przed nami mecz z Wisłą Puławy. Trzeba go wygrać za wszelką cenę!

--------------------

W spotkaniu z Chojniczanką hutnicy wreszcie przełamali fatalną serię meczów bez zwycięstwa. W pierwszej połowie golkiper gości Kamil Broda obronił groźne uderzenie Kitlińskiego pod poprzeczkę, a Tomasz Mikołajczak odpowiedział strzałem w słupek bramki Hutnika. W 58 minucie po kontrataku gospodarzy Piotr Zmorzyński podał do Jakuba Wilczyńskiego, a ten w sytuacji sam na sam minął bramkarza i skierował piłkę do bramki. Goście mieli kilka szans do wyrównania, ale nie udało im się pokonać Leszczyńskiego. W jednej z sytuacji sprzed pustej bramki piłkę wybił najlepszy na boisku Zmorzyński. 

 19.09.2021 HUTNIK – CHOJNICZANKA CHOJNICE 1-0 (0-0) Wilczyński 58. Sędziował: Szrek (Kielce). Widzów 500. 

HUTNIK: Leszczyński, Stasz (78 Tetych), Hoyo-Kowalski, Stawarczyk, Zmorzyński, Kitliński (87 Sobala), Jaklik (74 Drąg), Bernal, Kieliś (74 Świątek), Hafez, Wilczyński. 

CHOJNICZANKA: Broda, Olszewski (79 Emche), Grolik, Bartosiak, Mikołajczyk, Wolsztyński (67 van Huffel), Kona, Mikołajczak (66 Skrzypczak), Mazek (79 Grobelny), Pląskowski, Klichowicz (79 Rakowski). 

 W kolejnym meczu w Kaliszu Hutnik nie miał wiele do powiedzenia. Na prowadzenie ładnym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził gospodarzy Daniel Kamiński, a drugą bramkę dla KKS po zespołowej akcji i obnażeniu słabości hutniczej defensywy zdobył Piotr Giel. Najbliżej zdobycia bramki goście byli po uderzeniu z dystansu Kielisia i po główce Kędziory, jednak oba strzały trafiły tylko w obramowanie bramki Macieja Krakowiaka. Było to ostatnie spotkanie na trenerskiej ławce Hutnika dla Szymona Szydełki. Dwa dni po meczu za porozumieniem stron rozwiązano z nim umowę. Jego kadencję trenerską kibice zapamiętali ze znakomitej wiosny, ale i fatalnej pierwszej części jesieni 2021 roku.

 25.09.2021 KKS 1925 KALISZ – HUTNIK 2-0 (1-0) Kamiński 40, Giel 79. Sędziował: Paszkiewicz (Wrocław). Widzów 800. 

KALISZ: Krakowiak, Zawistowski (87 Radzewicz), Stolc, Kendzia (87 Maćczak Mączyński, Kamiński (87 Smajdor), Putno (70 Borecki), Gawlik, Wysokiński, Segura (70 Majewski), Giel. 

HUTNIK: Leszczyński, Stasz (72 Tetych), Jaklik, Stawarczyk, Hoyo-Kowalski, Zmorzyński, Kitliński (56 Zawadzki), Kieliś (56 Kędziora), Bernal (72 Świątek), Hafez (72 Chmiel), Wilczyński. 

Sympatyczny Szuwar zapisze się w pamięci kibiców Hutnika wspaniałą wiosną 2021 roku. Niestety to co się stało kilka miesięcy później zaskoczyło wszystkich... 

Nowym trenerem Hutnika został jego były zawodnik Krzysztof Lipecki. Popularny Lipa żegnał się z Hutnikiem w 2006 roku w kontrowersyjnych okolicznościach. Na Suchych Stawach pracował już w roli trenera przez 7 lat, szkoląc młodzież sąsiedniej AS Progres. II trenerem został trener bramkarzy Rafał Skórski, a asystentem trenera zawodnik Krzysztof Świątek. Debiut Lipeckiego na hutniczej ławce wypadł pomyślnie. Hutnik grający ponownie w ustawieniu taktycznym 1-4-4-2 stworzył sobie wiele okazji bramkowych, z których wykorzystał dwie i sięgnął po drugie zwycięstwo w sezonie. Prowadzenie po centrze z kornera Świątka głową uzyskał Wilczyński. Goście wyrównali po rzucie karnym podyktowanym za faul Kędziory. Strzał z „wapna” Mariusza Rybickiego trafił co prawda w słupek, ale dobitka Mikołaja Łabojki była już skuteczna. Zwycięski gol dla Hutnika również padł po rzucie karnym. Stały fragment podyktowany został w skutek faulu na bardzo dobrze grającym Hafezie. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Stawarczyk. W bramce Hutnika świetnie spisywał się Leszczyński, broniąc m.in. w sytuacji sam na sam z Rybickim oraz główkę Kamila Adamka z jednego metra. W końcówce meczu chcący wyrównać goście mocno przycisnęli, ale po kontratakach bliżsi zdobycia kolejnego gola dla gospodarzy byli Wilczyński i Chmiel. Hutnik po tym meczu awansował na 16 miejsce w drugoligowej tabeli, a do bezpiecznego miejsca tracił 6 punktów. 

 02.10.2021 HUTNIK – WIGRY SUWAŁKI 2-1 (1-0) Wilczyński 28, Stawarczyk 63 (k) – Łabojko 48. Sędziował: Lis (Ruda Śląska). Widzów 600. 

 HUTNIK: Leszczyński, Stasz (87 Kitliński), Stawarczyk, Bernal, Zmorzyński, Hafez (87 Jaklik), Kędziora, Drąg (78 Chmiel), Kieliś, Świątek (78 Zawadzki), Wilczyński (85 Hoyo-Kowalski). 

WIGRY: Zoch, Michalski, Ozga (78 Grzelak), Lewandowski, Pierzchała (69 Kōsei Iwao), Mularczyk (78 Elso Brito), Sowiński (69 Zaborski), Łabojko, Babiarz, Rybicki (61 Gojko), Adamek. 

 Na boisku zamykającego tabelę Sokoła Ostróda hutnicy zaprezentowali się bardzo słabo i zasłużenie przegrali. Prowadzenie dla Hutnika po kontrataku i podaniu od Wilczyńskiego uzyskał Świątek. Dwie bramki Sebastiana Rugowskiego przechyliły jednak szalę na stronę gospodarzy, dla których była to pierwsza wygrana w sezonie. W zespole gospodarzy wystąpił były zawodnik rezerw Hutnika Maksymilian Sobolewski. 

09.10.2021 SOKÓŁ OSTRÓDA – HUTNIK 2-1 (1-1) Rugowski 43, 54 – Świątek 15. Sędziował: Trochimiuk (Ciechanów). Widzów 200. 

SOKÓŁ: Staniszewski, Żyznowski, Klimek, Bondarenko, Dymerski (46 Kurowski), Skórecki (89 Stępień), Flak, Dzięcioł, Michalski (63 Lías), Słupski (79 Sobolewski), Rugowski. 

HUTNIK: Leszczyński, Jaklik (79 Stasz), Stawarczyk, Bernal, Zmorzyński, Hafez (76 Kitliński), Kędziora, Drąg (69 Gajda), Kieliś (79 Zawadzki), Świątek, Wilczyński (69 Chmiel). 

 Nie było niespodzianki w starciu Hutnika z liderującą Stalą Rzeszów. Goście objęli prowadzenie po nieudanej pułapce ofsajdowej hutników i główce Marcela Kotwicy. Po przerwie kompromitująco zachował się Drąg, z czego skrzętnie skorzystał Andreja Prokić. Hutnik odpowiedział kontaktowym trafieniem Stawarczyka z wątpliwego rzutu karnego, ale na więcej nie było go stać. Po 13 kolejkach Hutnik zajmował przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 8 punktów i stratą 6 „oczek” do bezpiecznej lokaty. 

16.10.2021 HUTNIK – STAL RZESZÓW 1-2 (0-1) Stawarczyk 67 (k) – Kotwica 34, Prokić 61. Sędziował: Bielawski (Katowice). Widzów 800. 

HUTNIK: Leszczyński, Stasz, Stawarczyk, Bernal, Zmorzyński, Hafez, Drąg (61 Chmiel), Kędziora (79 Zawadzki), Świątek, Kitliński (68 Kieliś), Wilczyński. 

STAL: Kaczorowski, Mustafajew (90 Maciejewski), Wrona, Kotwica, Góra, Głowacki, Danielewicz, Olejarka (67 Wolski), Michalik (67 Marczuk), Małecki (85 Snopczyński), Prokić. 

Trener Lipecki rozpoczął pracę w Hutniku od zwycięstwa z Wigrami. Jednak później przyszedł cios obuchem w głowę w Ostródzie, słaby mecz ze Stalą i nokaut w 25 minut w Stężycy. Co będzie dalej?

Spotkanie w Stężycy to prawdziwy nokaut hutników. W 26 minucie meczu miejscowa Radunia prowadziła 4-0, zamieniając na bramki swoje wszystkie strzały. Pierwszego pięknym uderzeniem z powietrza zdobył Sebastian Deja, a kolejne trzy to efekt składnych akcji gospodarzy i fatalnych błędów w obronie gości, zwłaszcza Stasza i Bernala. Przed przerwą gospodarze nie wykorzystali jeszcze jednej fantastycznej okazji, gdy nieatakowany Michał Miller nie trafił z metra do pustej bramki. Okazje mieli też hutnicy. Gola na 4-1 zdobył Wilczyński, ale kolejnych szans krakowianie nie potrafili wykorzystać. Po przerwie Radunia kontrolowała mecz. Miejscowi podwyższyli na 5-1 po kornerze i strzale głową niepilnowanego Przemysława Szura, a rezultat spotkania w ten sam sposób ustalił Kitliński. Po 14 kolejkach Hutnik tracił już 9 punktów do strefy bezpiecznej, a obserwujący słabą grę piłkarzy kibice powoli tracili wiarę w szczęśliwy finał ligowej kampanii. 

24.10.2021 RADUNIA STĘŻYCA – HUTNIK 5-2 (4-1) Deja 5, Miller 10, Szuprytowski 24, Stępień 26, Szur 66 – Wilczyński 40, Kitliński 84. Sędziował: Łężny (Kluczbork). Widzów 400. 

RADUNIA: Tułowiecki, Murawski, Szur, Kosznik (59 Wojowski), Lizakowski (70 Potrac), Deja (81 Baszłaj), Letniowski, Stępień (70 Fadecki), Szuprytowski (59 Łuczak), Kuźniarski, Miller. 

HUTNIK: Leszczyński, Stasz, Stawarczyk, Bernal, Zmorzyński (74 Tetych), Kieliś (66 Kitliński), Kędziora, Hoyo-Kowalski (66 Chmiel), Świątek, Hafez (74 Sobala), Wilczyński (78 Drąg).

środa, 20 października 2021

Małolaty bez kompleksów

     Pierwsza połowa spotkania w Radzionkowie stała na kiepskim poziomie. Pierwsi z letargu obudzili się krakowianie. W 41 minucie biegnący z piłką od połowy boiska Marcin Chmiest sprzed pola karnego posłał ją w słupek. Dwie minuty później kolejną akcję Chmiesta celnym strzałem pod poprzeczkę wykończył Tomasz Bernas. 

Początek drugiej połowy należał do Ruchu. Uderzenia Piotra Żaby i Adama Banasia sprawiły, że radzionkowianie wyszli na prowadzenie. 

Na szczęście bardzo szybko wyrównał Chmiest, którego strzał znalazł drogę do siatki pomimo asysty dwóch obrońców. 

W przedłużonym czasie gry dwóch okazji dla Ruchu nie wykorzystał Żaba. Królowi strzelców drugiej ligi sprzed dwóch lat lekcji udzielił debiutujący w wyjściowym składzie 18-letni Piotr Madejski, który technicznym strzałem z linii pola karnego zapewnił komplet punktów Hutniczemu Klubowi Sportowemu. 

Triumf w Radzionkowie pozwolił Hutnikowi na opuszczenie strefy spadkowej. Sukces zespołu doceniło „Tempo” w tekście pt. Brawo małolaty! 

Na szczęście są w składzie takie małolaty jak Chmiest i Madejski. Grają radosny atak, praktycznie bez kompleksów dla każdego rywala. Dzięki takim zawodnikom możemy walczyć o punkty z każdą drużyną. Chmiest rozegrał chyba najlepszy mecz w tej rundzie. Oby tak dalej – cieszył się trener Władysław Łach. 

20.10.2001 RUCH RADZIONKÓW – HUTNIK 2-3 (0-1) Żaba 51, Banaś 56 – Bernas 43, Chmiest 61, Madejski 90. Sędziował: Lisiecki (Poznań). Widzów 500. 

RUCH: Klytta, Banaś, Jurczyk, Wrześniewski, Szymiński (46 Grzyb), Madej, Koseła (64 Lorens), Markowski, Myszor, Jarosz (73 Janoszka), Żaba. 

HUTNIK: Skórski, Powroźnik, Jałocha (76 Kołodziej), Łatka, Makuch, Księżyc, Bernas, Jasiak, Szewczyk (82 Maciejowski), Madejski, Chmiest.

poniedziałek, 18 października 2021

Stomil na Suchych Stawach ćwierć wieku temu

  19 października 1996 roku Hutnik w meczu ligowym podejmował olsztyński Stomil. W składzie gości pierwsze skrzypce grali w owym czasie m.in. reprezentant Polski pomocnik Sylwester Czereszewski, środkowy obrońca Andrzej Biedrzycki i wypożyczony z ŁKS-u napastnik Jacek Płuciennik. Niestety dwaj ostatni odeszli z tego świata przedwcześnie. Trenerem gości był Bogusław Oblewski. 

 Przed spotkaniem rozeszła się plotka, że piłkarze Hutnika mają dość szykanowania ze strony duetu trenerskiego Jerzy Kasalik – Michał Królikowski. Być może pomogła mediacja kierownictwa klubu, ale podczas spotkania trener Hutnika był wyjątkowo spokojny. 

Mecz toczył się przy optycznej przewadze gospodarzy. Ataki miejscowych zazwyczaj toczyły się z pominięciem słabo dysponowanej linii pomocy. Dobry mecz rozegrali natomiast miejscowi napastnicy, wspierani przez błyskotliwego lewoskrzydłowego Mariusza Wawrowa. 

Najlepszym wśród gości był bramkarz Paweł Charbicki, który obronił wiele strzałów hutników (Ozimka, Motyki, Adamczyka czy Wawrowa). Jedyną bramkę meczu strzelił po indywidualnej akcji Waldemar Adamczyk. Goście sporadycznie zagrażali bramce strzeżonej przez Siergieja Szypowskiego. Najbliższy celu był w pierwszej połowie Arkadiusz Klimek, który po ograniu obrońców zmusił bramkarza Hutnika do najwyższego wysiłku. 

Kolejne zwycięstwo Hutnik odniósł dopiero po równo 6 miesiącach i 13 meczach. Feralny sezon 1996/1997 zakończył się spadkiem hutników z ekstraklasy. 

Hutnik - Stomil. Łódzki sędzia Zbigniew Przesmycki, w towarzystwie liniowych Majchrzaka i Szubielskiego schodzą do szatni po pierwszej połowie. Wraz z nimi m.in. Paweł Charbicki, Waldemar Adamczyk, Sylwester Czereszewski, Siergiej Szypowski i Andrzej Biedrzycki. Fot. Jacek Kozioł. 

19.10.1996 HUTNIK – STOMIL OLSZTYN 1-0 (0-0) Adamczyk 65. Sędziował: Przesmycki (Łódź). Widzów 1500. 

HUTNIK: Szypowski, Duda, Walankiewicz, Kaliszan, Motyka, Ozimek, Prokop (83 Hajduk), Fudali (65 Zięba), Wawrów, Yahaya, Adamczyk. 

STOMIL: Charbicki, Jaskulski, Biedrzycki, Jankowski, S. Nowak, Kaczmarczyk, Czereszewski, Dyluś, Siniczyn, Płuciennik, Klimek (74 Jasiński).

"Ile i za co" czyli fachowa rubryka w fachowej prasie jakim było krakowskie "Tempo". Tym razem ocenia red. Jacek Gucwa. Co tego typu analizy zastępuje dziś w szerokiej medialnej ofercie? To pytanie jest retoryczne...

niedziela, 17 października 2021

Zapomniani hutnicy: Ludwik Gładysek

     Ludwik Gładysek (rocznik 1949) jest wychowankiem MKS-u Chrzanów. Wkrótce trafił do Fabloku Chrzanów. Do II-ligowego Hutnika przybył w 1966 roku. Już wtedy miał za sobą debiut w juniorskiej reprezentacji Polski. Grał w niej wspólnie min. z kolegą z zespołu i wychowankiem Hutnika Jerzym Kasalikiem. 

Maj 1967 – reprezentacja Polski juniorów na turnieju UEFA.
Piąty od prawej Ludwik Gładysek, piąty od lewej Jerzy Kasalik.

Z przerwą na niemal dwuletni pobyt w wojskowej Legii Warszawa i we wrocławskim Śląsku, grał w drużynie z Suchych Stawów przez 13 lat. 

Grę w Hutniku zakończył w 1979 roku. Pograł jeszcze w Tramwaju Kraków i wyjechał do USA, gdzie występował w Polonii Milwaukee.

Rozegrał 229 spotkań i strzelił 8 goli dla pierwszej drużyny "Biało-Błękitno-Niebieskich". 

Popularny "Tolo" był prawdziwą ostoją hutniczej defensywy i wieloletnim kapitanem drużyny Hutnika. 

Po zakończeniu kariery pan Ludwik związał się z Nową Hutą, w której mieszka do dziś.

Niestety podobnie jak inni zasłużeni byli zawodnicy Hutnika został całkowicie zapomniany przez tzw. działaczy tego klubu. Stan ten trwa do dziś. 

Dlatego warto przypomnieć kibicom postać tego zasłużonego zawodnika.

Rok 1967 - Ludwik Gładysek w bluzie Hutnika.

czwartek, 7 października 2021

Zapomniani hutnicy - Zbigniew Płaszewski

        Kolejnym zapomnianym piłkarzem Hutnika jest mieszkający w Krakowie popularny "Mysza" czyli Zbigniew Płaszewski. 

To urodzony w 1951 roku wychowanek klubu z Suchych Stawów.  Już w 1967 roku trafił do reprezentacji Polski juniorów. Rok później zadebiutował w pierwszym zespole Hutnika. W tym okresie grę w piłkę nożną łączył z uprawianiem lekkiej atletyki. W 1968 na ogólnopolskiej spartakiadzie młodzieży w Chorzowie zdobył cztery złote medale. Triumfował w biegach na 100, 200 i 400 m oraz w skoku w dal. W drużynach młodzieżowych Hutnika występował także jego brat Janusz.  

Zbigniew Płaszewski w barwach reprezentacji Polski.

Na piłkarskiej murawie występował zwykle na lewej stronie obrony lub pomocy. Gdy tylko był zdrowy miał pewne miejsce w pierwszym składzie. 

W czerwcu 1971 uczestniczył w pamiętnym meczu o awans z ŁKS-em Łódź (0-1). Drugą nieudaną szansą awansu Hutnika do ekstraklasy były baraże z Odrą Opole (0-0, 0-2) w sierpniu 1973. W nich Płaszewski także był w składzie zespołu prowadzonego przez trenera Kazimierza Trampisza. Jesienią 1972 roku popularny „Mysza” został zdyskwalifikowany na pół roku, po tym jak do stronniczego sędziego meczu z AKS Niwka Jerzego Hołuba nieroztropnie rzucił, że …przejedzie go autem. 

W 1974 roku po spadku Hutnika do III ligi dostał wiele ofert. Chciały go Ruch Chorzów, Górnik Zabrze i Legia Warszawa. Zamiast tam w wieku 24 lat trafił do Wisły Kraków. W jej barwach wystąpił 106 razy w ekstraklasie. Pięciokrotnie grał w pierwszej reprezentacji Polski. W 1978 roku świętował z „wiślakami” zdobycie tytułu mistrza Polski. Z Wisły został zmuszony do odejścia po niesławnej aferze alkoholowej na Okęciu w 1981 roku. 

Obecnie pan Zbigniew zmaga się z ciężką chorobą. 

 Ciężko jest, czasem bardzo ciężko. Oddycham tylko przeponą; bardzo szybko się męczę. Ledwo mnie słychać, jak mówię, jednak tak całkiem zamilknąć bym nie chciał. Trzeba żyć, ile się da. Nogi też bolą, ale zacisnę zęby i idę. Nawet na mecz z wnukiem czasem się wybiorę – mówił w niedawnym wywiadzie dla Onetu Zbigniew Płaszewski. 

Wyjaśnijmy: Klubem, który zaprasza pana Zbigniewa na mecze jest krakowska Wisła. 

poniedziałek, 4 października 2021

Zapomniani hutnicy: Ostatni partyzant z Nowej Huty - Zenon Baran

     70 lat temu z Dąbskiego Kraków do Stali Nowa Huta przybył ostatni żyjący piłkarz z tamtego okresu - Zenon Baran. W Dumie Nowej Huty zaczynał on grę w 1951 roku w drużynie prowadzonej przez trenera Władysława Filka. Pan Zenon do dziś mieszka w Krakowie, a w Hutniku spędził pół swojego życia. Najpierw w roli piłkarza, a potem jako trener. 

Przypomnijmy sylwetkę ostatniego żyjącego "Partyzanta z Nowej Huty", o którym, jak i o innych zasłużonych, w jego klubie zapomniano... 

 Wychowanek Dąbskiego do najmłodszej dzielnicy Krakowa trafił, jako 17-letni chłopak. W sezonie 1952 prawoskrzydłowy II–ligowej Stali zaliczył 7 trafień, co nie uchroniło jednak nowohucian przed degradacją. O pierwszym ligowym meczu Stali z udziałem Zenona Barana można przeczytać tutaj: 
Monografia Hutnika: Ten pierwszy mecz i jego bohaterowie (tylkohutnik.blogspot.com)

Drużyna Hutnika w 1952 roku. Piaty od lewej Zenon Baran.

W 1954 roku Baran wrócił do Dąbskiego, a następnie występował też dwa lata w krakowskim Wawelu, gdzie odsłużył wojsko. Do Hutnika przeniósł się ponownie w 1958 roku. W sumie zaliczył w nim ponad 200 występów, uzyskując blisko 60 bramek. 

Szczególnie pamiętne było spotkanie barażowe z Arką w 1960 roku, gdzie o awansie gdynian do II ligi decydował kontrowersyjny rzut monetą sędziego Wacława Majdana. 

Krakowskie Tempo nazajutrz po meczu barażowym Arka - Hutnik.

Niezapomniane okoliczności towarzyszyły też meczom w Tarnowie.  Rozgrywany w 1952 roku pojedynek z Tarnovią (1-1) Baran wspominał tak: Po spotkaniu kibice gospodarzy nie dość, że przewrócili na dach nasz samochód, to jeszcze przez dwie godziny szturmowali szatnięZ kolei dziesięć lat później w Mościcach po wygranym 1-0 meczu z Unią (gol Barana) na stadionie i wokół niego doszło do regularnych zamieszek. 

Do 1963 roku Baran grał głównie w linii pomocy, przez większość tego okresu będąc kapitanem drużyny. 

Po zakończeniu kariery piłkarskiej nadal pracował w klubie z Suchych Stawów. Najpierw szkolił zespół rezerw, następnie pełnił rolę II trenera za czasów Mariana Cygana. W latach 1972 – 1978 szkolił trampkarzy Hutnika.

Zenon Baran na ławce trenerskiej Hutnika. 

Od jesieni 1979 roku już samodzielnie prowadził Hutnika w II lidze. Pod jego kierunkiem zespół zajmował kolejno: IX, II, III i VI miejsce. Szczególnie blisko awansu do I ligi był w sezonie 1980/81, kiedy to na mecie rozgrywek warszawska Gwardia okazała się lepsza ledwie o punkt. 
W sezonie 1983/84 prowadził w I lidze Cracovię. Po spadku z „Pasami” prowadził jeszcze Turbacz Mszana Dolna, a następnie wycofał się z pracy trenerskiej.

8 lipca bieżącego roku Zenon Baran świętował 87 urodziny. Oto fragment wywiadu z p. Zenonem zamieszczonym w Głosie Nowej Huty na początku lat 80-tych. 

piątek, 1 października 2021

Zapomniani hutnicy: Jerzy Ankus

    Piłkarski Hutnik sprzed lat to nie tylko kilka nazwisk wymienianych jednym tchem: Węgrzyn, Kraczkiewicz, Waligóra, Sermak itd. Ci oczywiści byli wspaniali, ale wciąż żyją i mieszkają obok nas zawodnicy, którzy poświęcili wiele zdrowia dla "Biało-Błękitno-Niebieskich" barw w latach 50-tych, 60-tych, 70-tych czy 80-tych. 

Nieznani przez kibiców, nieobecni, niedoceniani... Są kluby pamiętające o takich piłkarzach. Zaproszenie na mecz, może nawet karnet na sezon, wspomnienie na meczu przez spikera? Na Suchych Stawach niestety nie jest to praktykowane... Jednym z takich zawodników jest mieszkający obecnie w podkrakowskich Łuczycach Pan Jerzy Ankus. 

 IX Tournoi International di Cannes. 29 marca1959 roku. Przywitanie kapitanów przed meczem Chelsea – Orliki. Po lewej kapitan Anglików Ken Schellito, z prawej kapitan Orlików, wychowanek i nadzieja Hutnika Jerzy Ankus. Fot. Archiwum Jerzego Ankusa. 

Jerzy Ankus urodził się 13 marca 1941 roku w Jeleniu, obecnej dzielnicy Jaworzna. W młodym wieku przeniósł się z rodzicami do Nowej Huty. Jest wychowankiem Hutnika.
 W pierwszej drużynie Dumy Nowej Huty zadebiutował w 1958 roku, dokładnie w dniu, kiedy Pele, Didi, Vava i spółka na sztokholmskiej Rasundzie sięgali po tytuł mistrzów globu. Talent prawego łącznika ataku z Nowej Huty szybko dostrzeżono w kraju. W wieku 17 i 18 lat był regularnie powoływany do juniorskiej reprezentacji Polski. Grał w niej min. z innym z hutników Stefanem Krupą. 

 W marcu 1959 roku Ankus pełnił zaszczytną rolę kapitana drużyny Orlików podczas tradycyjnego turnieju we francuskim Cannes. W finale IX edycji Tournoi International di Cannes londyńskie Chelsea FC ograła Lazio Rzym 2-1. W półfinale Anglicy w składzie m.in. z najlepszym strzelcem w historii londyńskiego klubu Bobbym Tamblingiem czy przyszłym utytułowanym trenerem m.in. Barcelony i reprezentacji Anglii Terrym Venablesem pokonali występujący pod nazwą Orliki Warszawa polski zespół 1-0. Wcześniej młodzi Polacy rozgromili niemiecki BC Augsburg 4-0, a w meczu o trzecie miejsce pewnie pokonali Jume Madryt 2-0. W polskim zespole występowali m.in.: Antoni Piechniczek, Andrzej Sykta i Stanisław Gadecki. 

 Jesienią tego samego roku parol na Ankusa zagięła I-ligowa Cracovia. Na tym poziomie zagrał 21 razy, zdobywając 1 gola. W 1962 przeniósł się do rodzinnego Jaworzna. Z tamtejszą Victorią wywalczył awans do II ligi. Jesienią 1966 roku powrócił do Hutnika. W nowym systemie taktycznym pełnił rolę ofensywnego pomocnika. Wraz z najlepszym przyjacielem Zdzisławem Kowalczykiem stanowili niezapomniany duet w środku pola. 

 Wiosną 1971 wydawało się, że poprowadzi on Hutnika do bram ekstraklasy. Jednak w Boże Ciało szturm hutników został powstrzymany celną główką Jerzego Sadka z ŁKS-u. 

Dwa lata później na drodze awansu do I-ligi stanęła z kolei opolska Odra, lepsza w barażowym dwumeczu. Wieloletni kapitan drużyny doskonale opanował sztukę silnego uderzenia z dystansu. Swoją ostatnią bramkę dla Hutnika zdobył w listopadzie 1973 roku, w Gdańsku z Lechią (1-1). Zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób, ostrym strzałem z 20 metrów. 

 W wieku 33 lat wyjechał do USA, gdzie kopał piłkę w polonijnych klubach z Chicago. Karierę piłkarską kończył pod koniec lat 70-tych w Kazimierzy Wielkiej. 

W Hutniku rozegrał w sumie 251 meczów i strzelił 25 goli.

czwartek, 30 września 2021

Zapomniani hutnicy: Stefan Krupa

     Piłkarski Hutnik sprzed lat to nie tylko kilka nazwisk wymienianych najczęściej przez kibiców: Kazimierz Węgrzyn, Leszek Kraczkiewicz, Leszek Walankiewicz, Andrzej Sermak itd.

Wciąż żyją i mieszkają obok nas zawodnicy, którzy poświęcili wiele zdrowia dla "Biało-Błękitno-Niebieskich" w latach 50-tych, 60-tych, 70-tych czy 80-tych. Nieznani przez kibiców, zapomniani i ignorowani przez działaczy. Anonimowi, nieobecni, niedoceniani... Jednym z nich jest mieszkający na osiedlu Piastów w Nowej Hucie Pan Stefan Krupa. 

Rok 1957. Dwaj pierwsi reprezentanci Polski z Hutnika. Od lewej: Jerzy Ankus i Stefan Krupa. 

Stefan Krupa urodził się 28 listopada 1940 roku w Chorzowie. Tam też się wychował. Jako trampkarz terminował w tamtejszym Ruchu. Do Nowej Huty przeniósł się wraz z rodzicami, gdy miał 14 lat. W 1957 roku wyróżniający się junior Hutnika wspólnie z kolegą z zespołu Jerzy Ankusem dostał powołanie do juniorskiej kadry Polski. Byli to dwaj pierwsi reprezentanci Polski w piłce nożnej grający w Hutniku Nowa Huta.

W maju 1958 debiut w seniorach Hutnika przeciwko Dąbskiemu Kraków (2-3) uczcił zdobyciem bramki. Był niezwykle bramkostrzelnym napastnikiem. Przez wiele lat obok wychowanków Suchych Stawów Jerzego Szydło i Zdzisława Kowalczyka miał pewne miejsce w hutniczym napadzie. Przez 55 lat należał do niego rekord bramek zdobytych w jednym meczu przez tego samego piłkarza Hutnika. Jesienią 1962 roku bramkarza rezerw Wawelu pokonywał aż pięciokrotnie. 

Niestety jego talent nie rozwinął się tak jakby chciał tego sam zawodnik, a także działacze i kibice Hutnika. Krupa nigdy nie zagrał na ligowym szczeblu centralnym. W 1966 roku odszedł do oświęcimskiej Unii. Po zakończeniu kariery trenował kilka zespołów klas niższych, m. in. Kmitę Zabierzów.

Bilans Stefana Krupy w Hutniku to 182 mecze i 68 goli (baraże o II ligę 21/13, III liga 160/55, Puchar Polski 1/0).

środa, 29 września 2021

Wrócił Lipecki

     Po rozwiązaniu umowy z Szymonem Szydełko nowym trenerem Hutnika został wczoraj Krzysztof Lipecki. To postać dobrze znana na Suchych Stawach. W 2005 roku pojawił się przy Ptaszyckiego przechodząc w atmosferze skandalu z Garbarni Kraków. Tamtejsi działacze zdyskwalifikowali go, argumentując że pobierał z klubu pieniądze i mieszkał bezpłatnie w wynajmowanym mieszkaniu, a odszedł nie informując ich. Do ostatniej chwili słowem nie wspomniał o tym, że chce odejść. Żadnej informacji nie mieliśmy również z Hutnika - wspominał w prasie Jacek Kaim, członek zarządu Garbarni. Ostatecznie Lipecki po półrocznej karencji jednak udowodnił swoje racje przed komisją odwoławczą PZPN i od wiosny znów grał w Hutniku. 

Na Suchych Stawach długo jednak nie pograł. Już latem 2006 roku bez sentymentów pożegnał klub i wybrał lepszą finansowo ofertę Górnika Wieliczka. Kibice Hutnika, którzy lojalnie wspierali popularnego Lipę w czasie sporu z Garbarnią byli bardzo rozczarowani taką postawą zawodnika. Bycie niewdzięcznym to straszna Lipa - tej treści transparent wywiesili na jesiennym meczu z Górnikiem w Wieliczce. Zawodnik w pomeczowym wywiadzie dziwił się temu i twierdził, że nie rozumie pretensji.

Z Górnika Lipecki na pół roku trafił do Stali Stalowa Wola, a potem znalazł się na chwilę w Motorze Lublin. Kluby te nie należały wówczas do finansowych potentatów. Lipecki szukał więc dalej swojego miejsca. Wkrótce przeniósł się do Kolejarza Stróże. Po dwóch latach również stąd odchodził w żenujących okolicznościach. Działaczom Kolejarza oznajmił, że nie jest w stanie godzić dalej gry w Stróżach z pracą na uczelni, a ci zgodzili się rozwiązać kontrakt. Wielkie musiało być ich zdziwienie, gdy piłkarz z kartą w ręku po kilku dniach związał się z I-ligową Termalicą Bruk-Bet Nieciecza, która nie zapłaciła za niego złotówki. Zajmuję się piłką od lat, ale po raz pierwszy dałem się nabrać na taki przekręt. Pytałem go: "Chce pan przejść do innego klubu?". Odpowiedział: "Nie, będę wykładał na uczelni i może pogram w niższej lidze". Myślałem że to poważny człowiek. W końcu ma tytuł doktora. - opowiadał prasie prezes Kolejarza Bolesław Dywan. 

Na Suchych Stawach Lipecki pojawił się ponownie w roli trenera w Stowarzyszeniu Siemacha. W latach 2010 - 2017 prowadził w niej drużyny młodzieżowe. W okresie tym Siemacha i Nowy Hutnik 2010 rywalizowały o tereny i młodzież na Suchych Stawach. Lipecki na froncie tej walki był wiernym żołnierzem założyciela Siemachy księdza Andrzeja Augustyńskiego. To właśnie m.in. o trenerze Lipeckim pojawiają się takie oto stwierdzenia: Pluli na Hutnik, padały takie słowa na zebraniach z rodzicami, że szkoda gadać. Do końca twierdzili, że budowane boisko sztuczne będzie przekazane Siemasze, a Nowy Hutnik wkrótce się rozpadnie, a właściwie to już go nie ma... - wspomina jeden z rodziców - Co czasem słyszeli nasi chłopcy młodzicy, gdy ośmielili się skrócić sobie drogę na popularną "jedynkę" przez boisko Progresu, to włos się jeży na głowie - dodaje inny.

Trener Krzysztof Lipecki powraca dziś na Suche Stawy ponownie. Zatrudniający go tzw. dyrektor sportowy Leszek Janiczak i jego wierny przyboczny prezes Artur Trębacz udają, że wszystko jest ok. Czy nie znają żenującej przeszłości Lipeckiego i jego anty-hutniczej postawy? Czy już są na tyle bezczelni w swoich działaniach, że nie ma to dla nich większego znaczenia?

Najdelikatniej sprzedawczykami określa się w gronie bezkompromisowych kibiców Hutnika grupę kilku zawodników, którzy sprzedali mecz z Motorem w 2005 roku. Tu nie ma zmiłuj. Zawodnicy ci nie mają i nie mieli powrotu do Hutnika. To co słyszeli na meczach z Hutnikiem z pewnością nie było dla nich miłe. Podobnie rzecz się ma też np. z Mieczysławem Będkowskim, który jako prezes SPMTS-u dogadał się z Progresem zostawiając na lodzie Hutnika. Kibice nie mieli dla niego litości, a w klubowym biuletynie określony został niegdyś bardzo dobitnie. 

Pojawia się dziś proste pytanie: Czy przeszłość i opisana, taka a nie inna, postawa Krzysztofa Lipeckiego nie powinna wykluczać również jego z bytności w strukturach Dumy Nowej Huty w jakiejkolwiek roli?  

Dla Janiczaka, Trębacza i spółki nie ma problemu. A może jednak jest?

środa, 15 września 2021

Koncert na Ptaszyckiego

     Trzy lata temu po znakomitej grze i popisie skuteczności w pierwszych 45 minutach Hutnik pokonał faworyzowany Motor Lublin i powrócił na fotel lidera III ligi grupy IV. Już w 4 minucie Kamil Sobala otrzymał prostopadłe podanie od Kołodzieja, wpadł w pole karne i fantastycznie uderzył pod poprzeczkę. W 19 minucie Hutnik podwyższył na 2-0. Po przechwycie i dograniu Bieniasa, przytomnie w polu karnym zachował się Sobala, podał do Gawęckiego, a ten silnym uderzeniem po rękach bramkarza, skierował ją do siatki. W 26 minucie Hutnik wywalczył rzut rożny. Krótkie rozegranie i zegarmistrzowska centra Świętego trafiła na głowę Bieniasa, a ten po raz trzeci skierował piłkę do bramki! 3- 0! Ale to nie był koniec koncertu Hutnika. Za chwilę kolejna płynna akcja gospodarzy lewą flanką. Motorowcy tylko patrzyli jak Świątek, Tetych, Gawęcki i Marszalik podają sobie piłkę. Tetych zacentrował, Sobala wyskoczył wyżej niż stojący za nim Tomasz Brzyski i głową umieścił piłkę pod poprzeczką bramki bezradnego Andrzeja Sobieszczyka! Za moment znów klasę pokazał Zając, okazując się górą w pojedynku oko w oko z doświadczonym Boninem. W 42 minucie Suche Stawy eksplodowały po raz piąty! Po wrzutce w pole karne Gawęckiego do futbolówki wystartowali Sobieszczyk i Sobala. Przebitkę wygrał ten drugi i skompletował hattricka. Niesamowite! Hutnik prowadził 5-0! Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. W 57 minucie wprowadzony w przerwie Pachowicz wykorzystał błąd obrońcy i wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale przegrał ten pojedynek. Obok biegł niepilnowany Sobala, który jednak nie doczekał się na podanie. Kolejną okazję gospodarze mieli w 60 minucie. Paszka zanotował przechwyt i podał do Świątka, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem, w swoim stylu chciał go przelobować. Tym razem golkiper gości nie dał się oszukać. W 65 minucie goście zdobyli bramkę na 1-5. Precyzyjne dośrodkowanie z rzutu wolnego Brzyskiego trafiło na głowę Bonina, a ten umieścił piłkę w dalszym rogu bramki Hutnika. Lublinianie poszli za ciosem. Dobre podanie otrzymał Nowak, wpadł z piłką w pole karne i strzałem obok bramkarza umieścił ją w bramce. Pięć minut potem Nowak wykorzystał kolejną sytuację i przelobował Zająca. Było już tylko 5-3 dla Hutnika. W 86 minucie rozpędzeni lublinianie mogli zdobyć bramkę kontaktową, ale Szymon Kamiński główkował w poprzeczkę. Bliscy szóstego gola byli też hutnicy – uderzenie Świątka przeszło nad poprzeczką, Kotwica z bliska trafił w boczną siatkę, a po strzale Tetycha futbolówkę sprzed linii bramkowej wybił słowacki stoper Michal Ranko. Na pomeczowej konferencji prasowej bohater meczu Sobala mówił: „Chciałem podziękować kibicom, bo przy takich trybunach, przy takim dopingu gra się wspaniale. Jestem tutaj ponad rok i chyba pierwszy raz takiego fajnego, mocnego dopingu doświadczyłem”. 

Kamil Sobala strzela na 1-0. Fot. Dariusz Grochal.

15.09.2018 HUTNIK – MOTOR LUBLIN 5-3 (5-0) Sobala 4, 29, 42, Gawęcki 19, Bienias 26 – Bonin 65, K. Nowak 74, 79. Sędziował: Górka (Tarnów). Widzów 2500. 

HUTNIK: Zając, Ptak, Jaklik, Bienias, Tetych, Sobala (75 Kotwica), Gawęcki (86 Pietrzyk), Kołodziej, Świątek, Marszalik (46 Pachowicz), Radwanek (71 Kurek). 

MOTOR: Sobieszczyk, Michota (90 Paluch), Cichocki, Ranko, Brzyski, Bonin, Gałecki, D. Kamiński (65 Słotwiński), Sz. Kamiński, Rak (55 Darmochwał), K. Nowak.


Na Hutniku bez zmian

   Zaległe spotkanie derbowe z Garbarnią zakończyło co prawda kompromitującą serię porażek drużyny Hutnika, ale postawa gospodarzy znów bardzo rozczarowała nielicznych kibiców. Po prowadzeniu do przerwy po centrze Świątka i strzale głową Jakuba Wilczyńskiego, w drugiej części meczu hutnicy opadli z sił i stanowili jedynie tło dla gości. Do wyrównania doprowadził Wojciech Słomka silnym uderzeniem pod poprzeczkę. Brązowi mieli kilka okazji do zgarnięcia pełnej puli, ale zabrakło im dokładności w wykończeniu akcji. Dla Hutnika był to dziesiąty kolejny mecz bez zwycięstwa (8 porażek i 2 remisy). Na domiar złego z kontuzją z boiska zszedł Jurkowski, a żółte kartki wykluczające ich z kolejnego meczu ujrzeli Zawadzki i Kędziora.

15.09.2021 HUTNIK – GARBARNIA KRAKÓW 1-1 (1-0) Wilczyński 25 – Słomka 84. Sędziował: Tarnowski (Wrocław). Widzów 300.

HUTNIK: Leszczyński, Stasz (68 Tetych), Stawarczyk, Jurkowski (31 Hoyo-Kowalski), Kitliński (68 Sobala), Kędziora, Zawadzki (59 Kieliś), Świątek, Zmorzyński, Drąg, Wilczyński (68 Chmiel).

GARBARNIA: Frątczak, Morys, Banach, Nakrošius (24 Laskoś), Bartków (64 Klec), Korbecki (77 K. Duda), M. Duda, Szywacz (77 Kuczera), Marszalik, Feliks, Purcha (64 Słomka).

wtorek, 14 września 2021

Piekarczyk i Furtok przechylili szalę

     Nim Hutnik zawitał w szeregi pierwszoligowe z najlepszymi zespołami ligowymi w kraju mierzył się głównie w rozgrywkach Pucharu Polski.

Jedną z takich drużyn był katowicki GKS, z fanami którego szalikowcy Hutnika pod koniec lat 80-tych żyli w przyjacielskich relacjach.  

14 września 1988 roku piłkarzom Hutnika przyszło potykać się z aktualnym liderem ekstraklasy, a stawką był awans do ćwierćfinału rozgrywek o krajowy Puchar. 

Grający bez kontuzjowanych Krzysztofów: Bukalskiego i Kasztelana gospodarze do 72 minuty prowadzili z faworytem, mającym w nogach ubiegłotygodniowy mecz pucharowy z Glasgow Rangers. 

W 10 minucie Kazimierz Węgrzyn po centrze Jacka Gierka wyskoczył wyżej niż para stoperów gości i pokonał Janusza Jojkę. Do wyrównania po centrze Jana Furtoka doprowadził Mirosław Kubisztal, ale jeszcze przed przerwą po sprytnej akcji Mirosława Waligóry i Leszka Kraczkiewicza hutnicy ponownie prowadzili. 

Końcówka należała jednak do gości. Najpierw najlepszy na boisku Piotr Piekarczyk ładną główką zdołał wyrównać, a w samej końcówce kapitalnym strzałem z ostrego kąta popisał się Furtok, zapewniając zwycięstwo katowiczanom. 

Mimo porażki hutnicy schodzili z boiska z podniesionym czołem, z towarzyszeniem braw licznej publiczności. 

Katowiczanom gorzej poszło w dwumeczu ze Szkotami. Przegrali 0-1 na Ibrox, 2-4 na Bukowej i odpadli z Pucharu UEFA. Na trybunach meczu rewanżowego wspierali katowiczan także kibice HKS. 

Tydzień przed wizytą na Suchych Stawach Furtok, Piekarczyk, Wijas i spółka walczyli na Ibrox z Terrym Butcherem, Rayem Wilkinsem i ich kolegami.

14.09.1988 PUCHAR POLSKI HUTNIK – GKS KATOWICE 2-3 (2-1) Węgrzyn 10, Kraczkiewicz 43 – Kubisztal 33, Piekarczyk 72, Furtok 84. Sędziował: Orłowski (Lublin). Widzów 5000. 

HUTNIK: Kwiatkowski, Walankiewicz, Węgrzyn, Wesołowski, J. Tyrka, Kowalik, Sermak, Bolek (87 A. Tyrka), Kraczkiewicz, Kasperczyk (35 Waligóra), Gierek. 

KATOWICE: Jojko, Biegun, Piekarczyk, Wijas, Kapias, Morcinek (46 Grzesik), Nawrocki, Rudy, Walczak, Furtok, Kubisztal.

Fani Hutnika w Katowicach, po meczu z Rangersami.

poniedziałek, 13 września 2021

W gościnie u Wielkiego Eda

    W sezonie 1989/1990 Hutnik wreszcie skutecznie walczył o pierwszoligową promocję. W środę 13 września zespół z Nowej Huty udał się na trudny wyjazd do Dębicy – twierdzy byłego prezesa PZPN Edwarda Brzostowskiego. 

Początek spotkania w wykonaniu Hutnika był piorunujący. W ciągu trzech minut Krzysztof Popczyński dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Dębiczanie nie otrząsnęli się z dominacji hutników aż do przerwy. Duet Andrzej Sermak – Leszek Kraczkiewicz raz po raz inicjował groźne akcje krakowian. Późniejszy legionista i reprezentant Polski, a wówczas młody stoper Jacek Zieliński i kierowana przez niego linia obrony mieli pełne ręce roboty. 

Na drugą połowę hutnicy wyszli zbyt pewni siebie i szybko pokarali ich za to Bogusław Chłąd i Janusz Kaczówka. Podobać mógł się zwłaszcza strzał tego drugiego z rzutu wolnego. Sprawiedliwy remis utrzymał się do końca, choć w 80 minucie debiutant Janusz Świerad omal nie zdobył zwycięskiej bramki dla Igloopolu. 

Do kuriozalnej sytuacji doszło w 90 minucie Popczyński wpadł w pole karne gospodarzy i został brutalnie sfaulowany przez bramkarza Aleksandra Kłaka. Gwizdek arbitra, rzut karny! Gdy Grzegorz Wesołowski ustawiał piłkę na 11 metrze sędzia zmienił swoją wcześniejszą decyzję, dyktując jedynie rzut wolny sprzed linii pola karnego! Nie takie rzeczy dzieją się tutaj w Dębicy - śmiali się po meczu miejscowi kibice… 

Za kilka miesięcy obydwie drużyny osiągnęły historyczne awanse do I ligi. 

Edward Brzostowski - zwany "Wielkim Edem" twórca potęgi Igloopolu zmarł w ubiegłym roku w wieku 85 lat. Był nie tylko prezesem PZPN, ale także wiceministrem rolnictwa i wieloletnim burmistrzem tego miasta.

Stadion Igloopolu w maju 2020 roku, po śmierci Edwarda Brzostowskiego.

13.09.1989 IGLOOPOL DĘBICA – HUTNIK 2-2 (0-2) Chłąd 47, Kaczówka 48 (w) – Popczyński 11, 14. Sędziował: Hejduk (Wrocław). Widzów 2000. 

IGLOOPOL: Kłak, Szary, Zieliński, Bajor, Zub, Stefanik, Podbrożny, Kaczówka (84 Nalepka), Antolak, Chłąd, Cebula (46 Świerad). 

HUTNIK: Kwiatkowski, Walankiewicz, Wesołowski, Węgrzyn, Koźmiński, Kowalik, Góra, Sermak, Kraczkiewicz, Waligóra (81 Bolek), Popczyński. 

niedziela, 12 września 2021

Klubowe rekordy porażek i kompromitacji

  Trwa fatalna passa piłkarzy Hutnika. Hutnicy przegrali siedem spotkań z rzędu i są na przedostatnim miejscu w tabeli. Kompromitacja, brak zaangażowania, juniorskie błędy i równia pochyła do III ligi. Tak wygląda obecna sytuacja na Suchych Stawach... Jakie są przyczyny tej sytuacji? Odejście ze sztabu trenerów Staszewskiego i Mastalerza oraz zawodnika Olszewskiego? Zła atmosfera w klubie czego przejawem może być wizyta dyrektora sportowego na treningu zespołu po meczu z Motorem, z pretensjami o zbyt małą liczbę młodzieżowców grających od pierwszego gwizdka w tymże meczu? A może są jeszcze inne? Źle przepracowany okres pomiędzy rundami? Być może trener Szydełko popełnia też błędy w doborze składu i taktyki do predyspozycji i umiejętności zawodników. Lewy obrońca Bartosz Tetych mający kilkuletni już regres formy (to delikatne ujęcie sprawy) wystawiany na prawym wahadle? Hmm... Czy aby na pewno panie trenerze?

Adrian Jurkowski powrócił do klubu po 10 latach. W walce z zawodnikiem Pogoni Grodzisk Mazowiecki w trakcie wczorajszego meczu. Fot. Paweł Jerzmanowski.

Środowe spotkanie w Lublinie zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy. Hutnik po dobrej pierwszej połowie, w drugiej w przeciągu niespełna kwadransa stracił trzy bramki. Wszystkie po prostych błędach w obronie. Najpierw Michał Fidziukiewicz posłał piłkę głową do bramki Frasika. Chwilę później Piotr Ceglarz mierzonym strzałem sprzed pola karnego podwyższył na 2-0. Wreszcie Wojciech Błyszko celnie główkował po rzucie rożnym. Pod bramką Motoru nie było większego zagrożenia.

18.08.2021 MOTOR LUBLIN – HUTNIK 3-0 (1-0) Fidziukiewicz 47, Ceglarz 52, Błyszko 59. Sędziował: Gawęcki (Kielce). Widzów 3200.

MOTOR: Kiełpin, Kusiński (85 Polak), Błyszko, Wawszczyk, Rozmus, Vitinho (69 Wójcik), Swędrowski, Rak (46 Sędzikowski), Ceglarz, Ryczkowski (86 Cichocki), Fidziukiewicz (73 Firlej).

HUTNIK: Frasik, Wojcinowicz, Stawarczyk, Kędziora (73 Hoyo-Kowalski), Tetych (66 Stasz), Jaklik (66 Zawadzki), Drąg (66 Gajda), Świątek, Hafez, Zmorzyński, Kitliński (73 Sobala).


Piątej kolejnej porażki doznali hutnicy na własnym boisku z GKS Bełchatów. Jedyna bramka meczu padła w doliczonym czasie pierwszej połowy. Do rzutu wolnego ustawionego na 25 metrze podszedł Słowak Martin Klabnik, wykorzystał nieszczelny mur hutników i półgórnym strzałem przy słupku zaskoczył Frasika. Groźniejsi bełchatowianie jeszcze dwukrotnie trafiali w poprzeczkę bramki gospodarzy. Hutnicy najlepszą szansę na gola mieli po główce Kędziory, gdy piłkę nad poprzeczką przeniósł golkiper Kewin Komar.

21.08.2021 HUTNIK – GKS BEŁCHATÓW 0-1 (0-1) Klabnik 45 (w). Sędziował: Dziopak (Tychy). Widzów 500.

HUTNIK: Frasik, Wojcinowicz, Stawarczyk, Kędziora (59 Hoyo-Kowalski), Tetych, Gajda (60 Zawadzki), Drąg (72 Kieliś), Świątek (72 Chmiel), Hafez, Zmorzyński, Kitliński (60 Sobala).

BEŁCHATÓW: Komar, M. Gancarczyk, Klabník, Kunka, Szymorek, Warnecki (72 Dobosz), W. Gancarczyk (90 Kempski), Ryszka, Golański (73 Graczyk), Flaszka, Sołtysiński (82 Bielka).

 

Porażka we Wronkach z Lechem II była szóstą kolejną w wykonaniu podopiecznych trenera Szymona Szydełki. W ten sposób klubowy rekord kolejnych przegranych meczów (z wiosny 2008 i wiosny 2010) został wyrównany. Hutnik miał świetne okazje do objęcia prowadzenia. W drugiej połowie Piotr Stawarczyk z rzutu karnego strzelił wysoko nad bramką, a Kamil Sobala nie trafił w bramkę w sytuacji sam na sam. Gospodarze w końcówce wykorzystali katastrofalne błędy hutników i zdobyli dwa gole. Był to ostatni mecz w hutniczych barwach dla Wojcinowicza, który przeszedł do Puszczy Niepołomice. W ostatnim dniu okienka transferowego Hutnik wypożyczył doświadczonego 29-letniego stopera Adriana Jurkowskiego (Wieczysta Kraków), dla którego był to powrót do macierzystego klubu po 10 latach oraz młodego 19-letniego napastnika Jakuba Wilczyńskiego z Arki Gdynia. Zaplanowany na 4 września mecz z Garbarnią został przełożony z uwagi na powołanie do reprezentacji Polski juniorów Daniela Hoyo-Kowalskiego.

29.08.2021 LECH II POZNAŃ – HUTNIK 2-0 (0-0) Pacławski 89, Wilak 90+4. Sędziował: Łężny (Kluczbork). Mecz bez udziału publiczności.

LECH II: Bednarek, Borowski, Skrzypczak, Pingot, Palacz, Klupś (61 Wilak), Kozubal (61 Gogół), Norkowski, Kriwiec (90 Marciniak), Karbownik (74 Kryg), Spławski (74 Pacławski).

HUTNIK: Leszczyński, Wojcinowicz, Stawarczyk, Hoyo-Kowalski, Tetych, Kędziora (81 Jaklik), Zawadzki (70 Drąg), Kieliś (70 Świątek), Zmorzyński, Chmiel (78 Kitliński), Hafez (78 Sobala).

 

Po dwóch tygodniach przerwy hutnicy kontynuowali serie porażek, śrubując klubowy rekord w tej niechlubnej dziedzinie. W Grodzisku Mazowieckim goście prowadzili do przerwy po ładnym uderzeniu Abdallaha Hafeza zza pola karnego. Wcześniej hutnicy zanotowali przechwyt, a Łukasz Kędziora asystę. W drugiej połowie to jednak gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Fatalnie grający w tej części meczu hutnicy jedynie statystowali przy akcjach gospodarzy, po których na listę strzelców wpisywali się Jakub Kołeczek (strzał z dystansu przy kompletnym braku krycia, a wcześniej totalna kompromitacja Zawadzkiego) i Kolumbijczyk Jean Franco Sarmiento (uderzenie z bardzo ostrego kąta, bierność Kędziory, błąd Leszczyńskiego). Po siódmej kolejnej porażce (sześć w lidze, jedna w Pucharze Polski) Hutnik zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z ledwie jednym skromnym punkcikiem w dorobku.

11.09.2021 POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI – HUTNIK 2-1 (0-1) Kołeczek 53, Sarmiento 62 – Hafez 30. Sędziował: Myszka (Stalowa Wola). Widzów 800.

POGOŃ: Haluch, Zimmer, Zembrowski (46 Choroś), Gładysz, Theus (80 Maślanka), Kalinowski (90 Sacharuk), Owczarek, Kołaczek, Wrzesiński, Lisowski (80 Czajkowski), Sarmiento (90 Gzieło).

HUTNIK: Leszczyński, Hoyo-Kowalski, Stawarczyk, Jurkowski, Tetych (76 Kitliński), Kędziora (76 Bernal), Zawadzki (80 Sobala), Kieliś (67 Świątek), Zmorzyński, Wilczyński (67 Chmiel), Hafez.


Na domiar złego fatalny start do rozgrywek ligowych zanotowali juniorzy starsi Hutnika. Zespół, którego trenerem dość niespodziewanie został Marek Bojko (wcześniej awizowano w tej roli Wojciecha Pitułę) zanotował najgorszy w historii klubu start do juniorskich rozgrywek, na który złożyły się 4 porażki i 3 remisy w 7 meczach. Koniec tabeli, a na azymucie ...pierwszy w historii spadek juniorów Hutnika z najwżyszej małopolskiej ligi. Dodajmy ligi bez najlepszych w województwie Wisły i Cracovii. Trudno to sobie wyobrazić.

Wyniki juniorów Hutnika w MLJS w sezonie 2021/2022:

14.08.2021 HUTNIK – WOLANIA WOLA RZĘDZIŃSKA 0-1.

18.08.2021 HUTNIK – GARBARNIA KRAKÓW 1-1.

21.08.2021 SANDECJA NOWY SĄCZ – HUTNIK 3-3.

28.08.2021 HUTNIK – AP PROFI KRAKÓW 2-2.

01.09.2021 UNIA TARNÓW – HUTNIK 3-0.

04.09.2021 HUTNIK – TERMALICA BRUK-BET NIECIECZA 1-2.

11.09.2021 PUSZCZA NIEPOŁOMICE – HUTNIK 2-0. 


poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Falstart i nerwy w Nowej Hucie

     Nerwowo zrobiło się na Suchych Stawach. 

Pierwsza połowa sierpnia to trzy porażki i jeden remis piłkarzy Dumy Nowej Huty.  
Brak w klubie trenera Grzegorza Staszewskiego wyraźnie odbija się czkawką.
Braku spójnej polityki kadrowej zarządu i sztabu szkoleniowego nie sposób nie zauważyć od dawna. Wiosną podpisano nowy kontrakt z Mateuszem Ozimkiem, którego kilka tygodni później trener Szydełko nie widział już w drużynie. Wcześniej podobnie było z Mateuszem Zającem. Drogę od nowego kontraktu do opuszczenia klubu przeszedł w niecały miesiąc. O co tu chodzi? 
Nowe nabytki: Hoyo Kowalski, Zawadzki, Chmiel i Stasz mówiąc delikatnie zawodzą. Zresztą trudno wskazać piłkarza, który prezentuje stały dobry poziom. Może jedynie Piotr Zmorzyński. 
Nie pomagają arbitrzy, którzy we Wrocławiu i w PP z Olimpią Grudziądz podejmują kontrowersyjne decyzje przeciwko Hutnikowi.
Trener Szydełko jest wyraźnie zdenerwowany podczas kolejnych pomeczowych wywiadów. Wymowne stwierdzenia na temat kontuzji Patryka Kielisia i braku jej diagnozy też dają do myślenia... 
Tymczasem już w środę 18 sierpnia mecz Motor - Hutnik... Na żywo w telewizji.

 W inauguracyjnym meczu sezonu Hutnik wywiózł remis z Oporowskiej. Hutnicy grali poprawnie, a od 39 minuty po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Piotra Zmorzyńskiego i główce Tomasza Wojcinowicza prowadzili 1-0. W szóstej minucie doliczonego czasu gry sędzia dopatrzył się przewinienia Hoyo-Kowalskiego, a Adrian Łyszczarz pewnie wykorzystał jedenastkę. Po meczu trener Szydełko miał wiele pretensji do arbitra. 
 01.08.2021 ŚLĄSK II WROCŁAW – HUTNIK 1-1 (0-1) Łyszczarz 90+7 (k) – Wojcinowicz 39. Sędziował: Lis (Ruda Śląska). Widzów 350. 
ŚLĄSK II: Boruc, Musonda (79 Maruszak), Celeban, Poprawa, Caliński, Kotowicz (70 Konstanty), J. Zawadzki (70 Michalski), Młynarczyk (79 Olejniczak), Bukowski, Bargiel (86 Michalski), Łyszczarz.
HUTNIK: Frasik, Kędziora, Wojcinowicz, Hoyo-Kowalski, Stasz (81 Tetych), Gajda (81 Drąg), Jaklik, Świątek (73 D. Zawadzki), Hafez (71 Kieliś), Zmorzyński, Kitliński (72 Sobala). 

 Już w rundzie wstępnej Hutnik pożegnał się z Pucharem Polski. Zwycięskiego gola dla spadkowicza z II ligi zdobył w 7 minucie niewysoki Hiszpan Najim Romero dobijając głową swoją pierwszą główkę w poprzeczkę. Hutnik zagrał słabo. Okazję do wyrównania miał Michał Kitliński, ale nie trafił w piłkę wystawioną na 10 metr. Z kolei sędzia uznał, że zatrzymanie piłki zmierzającej do bramki ręką przez stopera gości Piotra Witasika nie było naruszeniem przepisów. W końcówce za drugą żółtą kartkę boisko opuścił Wojcinowicz. 
 04.08.2021 HUTNIK – OLIMPIA GRUDZIĄDZ 0-1 (0-1) Romero 7. Sędziował: Rokosz (Katowice). Widzów 400. 
 HUTNIK: A. Leszczyński, Wojcinowicz, Stawarczyk, Hoyo-Kowalski (46 Kędziora), Chmiel, Bernal (46 Jaklik), Drąg, Kieliś (68 Świątek), Zawadzki (46 Hafez), Tetych, Sobala (46 Kitliński). 
 OLIMPIA G.: Olszewski, P. Leszczyński, Witasik, Wicki (57 Karankiewicz), Romero (67 Karmański), Cabrera, Flak (67 Nawrocki), Cywiński, Kaczmarek, Warcholak, Bojas (90 Rzepka). 

 W Elblągu najlepszym zawodnikiem Hutnika był bramkarz Bartłomiej Frasik, który wybronił wiele groźnych strzałów gospodarzy. W 71 minucie był jednak bez szans przy silnym uderzeniu Adriana Piekarskiego z 10 metrów. Hutnicy znów mocno rozczarowali, praktycznie nie istnieli w ofensywie i zasłużenie przegrali. Bramkarz gospodarzy Andrzej Witan miał podwójne powody do radości, gdyż kilka godzin wcześniej w Tokio jego żona Iga Baumgart-Witan zdobyła srebrny medal olimpijski w biegu sztafetowym kobiet na dystansie 4x400 metrów. 
 07.08.2021 OLIMPIA ELBLĄG – HUTNIK 1-0 (0-0) Piekarski 72. Sędziował: Krumplewski (Mrągowo). Widzów 700. 
 OLIMPIA E.: Witan, Guilherme, Piekarski, Czarny, Wenger, Kałahur, Krawczun, Krasa, Sienkiewicz, Kurbiel (75 Stanisławski), Branecki (83 Czernis). 
 HUTNIK: Frasik, Kędziora, Wojcinowicz, Hoyo-Kowalski, Stasz (80 Tetych), Gajda (80 Bernal), Jaklik, Świątek (70 Drąg), Hafez (70 Zawadzki), Zmorzyński, Kitliński (59 Sobala). 


Mecz z Pogonią Siedlce rozpoczął się dla Hutnika dobrze. W 5 minucie strzał Kitlińskiego z linii bramkowej wybił obrońca gości. Przed przerwą prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Abdallah Hafez celnie główkując po precyzyjnej centrze Krzysztofa Świątka. Po godzinie gry hutnicy opadli z sił, a goście przechylili szalę na swoją stronę, za sprawą goli Marcina Kozłowskiego i Macieja Górskiego. Wynik w doliczonym czasie gry ustalił Cezary Demianiuk po kontrataku i trafieniu do pustej bramki. 
14.08.2021 HUTNIK – POGOŃ SIEDLCE 1-3 (1-0) Hafez 36 – Kozłowski 63, Górski 72, Demianiuk 90+3. Sędziował: Paszkiewicz (Wrocław). Widzów 500. 
 HUTNIK: Frasik, Kędziora, Wojcinowicz, Hoyo-Kowalski, Stasz (59 Chmiel), Gajda (59 Jaklik), Bernal (70 Drąg), Świątek (70 Zawadzki), Hafez, Zmorzyński, Kitliński (59 Sobala). 
 POGOŃ: R. Misztal, Preuss, Wichtowski, Majewski, Miś, Przybecki, Kobiałka (62 Kozłowski), Piotrowski, Trochim (46 Rymek), Wróblewski (86 Demianiuk), Górski (90 Višņakovs). 

 Na domiar złego od falstartów rozpoczęły sezon rezerwy Hutnika (pod wodzą trenera Przemysława Antoniaka) i zespół juniorów starszych. Ten drugi prowadzi Marek Bojko, a nie jak wcześniej informował zarząd klubu Wojciech Pituła. 
Rezerwa: 15.08.2021 HUTNIK II – SKAWINKA SKAWINA 2-5. 
Juniorzy: 14.08.2021 HUTNIK – WOLANIA WOLA RZĘDZIŃSKA 0-1.



czwartek, 5 sierpnia 2021

Gorzki Puchar hutników

     Hutnik z 9 rezerwowymi z Wrocławia w wyjściowej jedenastce przegrał z III-ligową Olimpią Grudziądz 0-1 i pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Polski już w rundzie wstępnej.

Hutnicy stracili bramkę w 7 minucie po główce najniższego na boisku Hiszpana Romero. Miał on na tyle wiele swobody, że najpierw główkował w poprzeczkę, a potem z bliska dość lekko do bramki dziwnie nieruchawego w tej sytuacji Leszczyńskiego. Akcja rozpoczęła się od błędu Chmiela na prawej stronie, a następnie Stawarczyk i Bernal zaniedbali krycie rywali.
Hutnik w pierwszej połowie grał słabo. Sobala, Bernal, Hoyo-Kowalski i Zawadzki w konsekwencji tego opuścili boisko w przerwie, lecz tak naprawdę w tej części meczu w Hutniku nie było ani jednego piłkarza, który zasługiwałby na pozytywną ocenę.
W drugiej połowie akcje hutników rozruszał nieco Hafez, który oddał też pierwszy celny strzał, obroniony przez Olszewskiego. Świetnej szansy na gola nie wykorzystał natomiast kolejny zmiennik Kitliński,  nie trafiając w piłkę pod bramką gości.
Już do końca meczu nie udało się hutnikom wyrównać.

Najdelikatniej nieporozumieniem należy określić sędziowanie arbitra Rokosza z Katowic, który był bardzo surowy dla gospodarzy, karząc ich co rusz żółtymi kartkami. Nie podyktował także dość oczywistego rzutu karnego dla Hutnika, po wybiciu piłki ręką z linii bramkowej przez Witasika. Po meczu przyznał, że widział ten fakt, ale... jego zdaniem to nie zasługiwało na "wapno".
W końcówce spotkania w polu karnym gości doszło do starcia Hafeza z zawodnikami Olimpii. Sędzia oraz jego asystent nie potrafili jednak wyjaśnić tego zdarzenia, a całą sprawę załatwili jedynie kilkoma żółtymi kartkami.

To kolejny mecz, w którym sędziowanie meczu Hutnika pozostawia wiele do życzenia. Przypominamy, że w niedzielę we Wrocławiu arbiter Lis z Rudy Śląskiej w ostatniej doliczonej minucie podyktował wielce kontrowersyjny rzut karny dla Śląska II, czym pozbawił Hutnika zwycięstwa.


W sobotę hutnicy zagrają o kolejne ligowe punkty z Olimpią w Elblągu.

Puchar Polski (runda wstępna)

Hutnik Kraków - Olimpia Grudziądz 0-1 (0-1)

Gol: Romero 7.

Hutnik: 33. Arkadiusz Leszczyński - 3. Tomasz Wojcinowicz, 23. Piotr Stawarczyk, 45. Daniel Hoyo-Kowalski (46, 4. Łukasz Kędziora) - 16. Sławomir Chmiel, 21. Javier Bernal (46, 2. Tomasz Jaklik), 5. Miłosz Drąg, 25. Patryk Kieliś (68, 7. Krzysztof Świątek), 11. Dominik Zawadzki (46, 10. Abdallah Hafez), 15. Bartosz Tetych - 8. Kamil Sobala (46, 28. Michał Kitliński)

Olimpia: 1. Adrian Olszewski - 2. Patryk Leszczyński, 66. Piotr Witasik, 5. Krzysztof Wicki (57, 17. Adrian Karankiewicz) - 7. Najim Romero (67, 32. Filip Karmański), 6. José Cabrera, 8. Mateusz Flak (67, 9. Jakub Nawrocki), 14. Michał Cywiński, 11. Tomasz Kaczmarek, 15. Marcin Warcholak - 13. Jakub Bojas (90, 20. Filip Rzepka)

Żółte kartki: Kieliś, Drąg, Wojcinowicz, A.Leszczyński, Tetych - Cabrera, Olszewski, Nawrocki, Witasik
Czerwona kartka: Tomasz Wojcinowicz (90. minuta, Hutnik, za drugą żółtą)

Sędziował: Rafał Rokosz (Katowice)

Widzów około 400.